#34 Po premierze “Przez czas i przestrzeń”

Martyna Ościk

Po premierze.

Jesteśmy dokładnie cztery tygodnie po premierze debiutanckiej książki Arnolda Cytrowskiego pt. „Przez czas i przestrzeń”. Jesteśmy prawie miesiąc po premierze drugiej pozycji, która ukazała się nakładem naszego wydawnictwa. Wydawnictwa, które przecież dopiero powstało.

Pamiętam jak wczoraj nasze nieśmiałe rozmowy na temat tego, jak niesamowitą sprawą musi być posiadanie własnego wydawnictwa. Czytanie maszynopisów, przygotowywanie teksów do druku, przechodzenie krok po kroku przez cały ten skomplikowany proces wydawniczy. I wiecie co? Chyba nigdy mi się to nie znudzi.

Cieszy mnie fakt, że przez te pół roku od publikacji „Cmentarzyska” stale się uczyliśmy. Jesteśmy przez to dużo bardziej świadomi. Staraliśmy się dokształcać w obszarach, w których czuliśmy się niepewnie. Analizowaliśmy każde niepowodzenie i każde potknięcie, które uświadomiły nam, że wciąż można zrobić coś lepiej. Staraliśmy się, żebyście byli na bieżąco zarówno z naszymi nowymi autorami, jak i – niezmiennie – z nami.

I właściwie to chciałam chyba napisać, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. To znaczy: to, co początkowo wydawało nam się takie skomplikowane, przy wydawaniu drugiej książki przychodziło nam niemal naturalnie. Postanowiliśmy ponownie nawiązać współpracę ze sprawdzonymi dotąd podwykonawcami, a tych, którzy nie spełnili naszych oczekiwań poprzednio, zamieniliśmy na nowych, w nadziei: lepszych. Jesteśmy więcej niż zadowoleni z nowego składu i łamania, nasza drukarnia ponownie stanęła na wysokości zadania, a ilustracje… Cóż, zewsząd słyszymy głosy, że okładka jest obłędna. Tak, Arnold, miałeś rację. Od początku powinna być kolorowa ;).

Chyba najbardziej zadowolona jestem z tego, że przez minione sześć nauczyliśmy się działania tej, kiedyś tajemniczej, wydawniczej machiny na tyle, abym w tym momencie mogła użyć słów, których za każdym razem używam z największą przyjemnością: „jestem dumna”. Jestem dumna z tego, że „Przez czas i przestrzeń” została wydana w taki sposób. Włożyliśmy w pracę nad nią całe swoje serca i mam nadzieję, że to zaangażowanie i tę pasję zobaczycie, trzymając w swoich rękach specjalnie dla Was podpisany egzemplarz.

Mile zaskoczyło nas szaleństwo, jakim wykazaliście się w okresie przedsprzedaży. Przez dwa tygodnie przedpremierowego działania naszego sklepu, kupiliście tak dużo egzemplarzy bajki, że spędziliśmy z Arnoldem caaaaały dzień nad tym, aby je wszystkie podpisać, spakować i wysłać. Myślę, że za drugim razem nasz największy pisarz na świecie dwa razy się zastanowi, zanim obieca Wam, że każdą książkę na terenie Wrocławia dostarczy osobiście. Kilka dni zajęło mu dotarcie do Was wszystkich, mam jednak nadzieję, że książka w pełni Wam to wynagrodziła. No i że nasze paczki nadal Wam się podobają ;).

A na koniec pragnę jeszcze wyrazić swoją wdzięczność. Dziękuję wszystkim, którzy zarówno w sposób pośredni, jak i ten bezpośredni, brali udział w procesie powstawania „Przez czas i przestrzeń”. Może zabrzmię patetycznie, ale bez Was wszystkich to naprawdę nie wyglądałoby tak wspaniale. Dziękuję więc za każde dobre słowo, każdą wskazówkę, każdą formę wsparcia. Pewne rzeczy są bezcenne i to te rzeczy docenia się najbardziej.

Dzięki!

A żeby nie być gołosłownym – naszą rewelacyjną publikację znajdziecie O TUTAJ. No nie powiecie mi, że coś takiego będzie się źle prezentować w Waszych księgozbiorach.

Martyna

PS Po premierze książki Arnold zabrał mnie i Pawła na kebaba. Było pysznie. Serio. Nawet pomimo tego, że zgubiona droga do parku zakończyła się skwerkiem nieopodal trojga Cyganów.

Nigdy bym nie pomyślała, że kebab może wyglądać jak bukiet kwiatów. A jednak.
Martyna Ościk

Nowy wpis na naszym facebooku!

Nasza strona internetowa korzysta z plików cookie i innych technologii śledzenia, aby uzyskać najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Aby uzyskać więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych przez Wydawnictwo Klobook, zapoznaj się z polityką prywatności