Pakt

Awers

Awers. Jedno z dwóch oblicz monety. Jedno z dwóch oblicz, które można wybrać, wylosować, gdy ktoś takową monetę podrzuca. Jedno z dwóch oblicz, które może ujrzeć światło dzienne, podczas gdy to drugie – zwane rewersem – przygwożdżone zostanie do ziemi; lub na odwrót. Bo widzicie, tak jak i na monecie, tak i w życiu wszystko ma dwa oblicza. Są one… współzależne. Im mocniejsze jest światło rzucane przez obiekt, tym cień za nim rozrasta się potężniej, i odwrotnie – nawet największy mrok bez światła istnieć nie może. Jeśli powyższe rozważania wydają się Wam zbyt skomplikowane, wykażcie odrobinę empatii – dla mnie są

Czytaj dalej »

Moja mama ma 50 metrów i demoluje miasto

Moja mama ma pięćdziesiąt metrów i demoluje miasto. Musicie przyznać, że nieczęsto można usłyszeć coś równie niedorzecznego, prawda? Aby do tego jednak doszło – żeby takowy sygnał dotarł do mózgu wprost jakby przez uszy – potrzebne są dwa czynniki. Po pierwsze: własna mama; taka wielkości wieżowca, mniej więcej. Po drugie: powód, dla którego owa mama sprowadza destrukcję na Bogu ducha winną metropolię. – Masz ci los – mruknął ojciec zasiadający niezmiennie przed telewizorem, obserwując na srebrnym ekranie, jak jego monstrualnej wielkości małżonka chwyta w olbrzymią rękę budkę telefoniczną, by po chwili wcisnąć ją sobie do ust i zmiażdżyć w równie

Czytaj dalej »