magiczne stworzenie

I Jak podpowiada powyższy tytuł, będzie to krótka opowieść o pewnym magicznym stworzeniu, które strzeliło focha i postanowiło uciec z domu. Mówiłem Wam kiedyś, że nie przepadam za Kłobukiem, prawda? No więc moja lekka antypatia… Aaaa chrzanić to, nienawidzę tego ptaszyska! Wiem, że powtarzam to przy każdej okazji, ale gdybyście musieli spędzić z nim chociaż …

Opowieść o ptaku, który uciekł z domuRead More »

I Na czym to ja ostatnio skończyłem? Aha, próbowałem pięściami wybić okno, ukrywając się pod postacią otyłej góralki w obrzydliwie jaskrawej ludowej sukience, podczas gdy jakieś monstrum znajdowało się kilka centymetrów ode mnie i mojego pracodawcy, i najprawdopodobniej chciało nas zabić. Ciężkie życie skryby. Pochyliło się nad nami, wyciągając te swoje owrzodzone, obrzydliwe łapska, które …

Kobieta z zaszytymi ustami, cz.2Read More »

I Po incydencie z Wieszczym ja i pan Ponury zaszyliśmy się na jakiś czas w domu. Duży budynek z małą wieżyczką i strychem wymagał ciągłych napraw – tutaj coś przeciekało, tam trzeba było przybić gwoździa, gdzieś indziej wyrównać ściany. Trawnik na zewnątrz sam się nie skosi, a krzaki nie przytną. Jakby zebrać wszystko do kupy, …

Kobieta z zaszytymi ustami, cz.1Read More »

I Nienawidzę tego ptaka, pomyślałem z niechęcią, wchodząc po rozlatujących się schodach w domu państwa Ponurych. Nie cierpię tego umazanego smarem, zmokłego kuraka. Niby czemu to ja mam codziennie przynosić mu żarcie?! Jestem skrybą, a nie służącym! Robiłem to jednak każdego dnia. Pani Ponura, nie mniej zniechęcona ode mnie, odmówiła przebywania w towarzystwie Kłobuka, a …

WieszczyRead More »

I Co za mała, płaczliwa łajza, pomyślałem z pogardą, obserwując przez okno mojego pracodawcę. Nic, tylko powierzać mu najbardziej strzeżone tajemnice magicznego świata. Pan Ponury siedział na prostym drewnianym krześle. Wykręcone do tyłu ręce, wraz z kostkami, miał przywiązane do jego nóg. Był zasmarkany i mokry od płaczu – jak mała dziewczynka, której ukradziono pierwszy …

Upiorzyca, cz.2Read More »

I Stałem wraz z moim pracodawcą w błocie, a nasze włosy i ubrania rozwiewał przyjemnie chłodny wietrzyk. Było ciepło, lecz mimo to zarzuciliśmy na plecy cienkie płaszcze. Ja – czarny i prosty, pan Ponury – w kratę (musiał przecież pasować do garnituru). Nie wiedzieliśmy, kiedy zmieni się pogoda, ani jak długo będziemy musieli siedzieć w …

Upiorzyca, cz.1Read More »

I Ja i pan Ponury leżeliśmy na zdezelowanych, odrobinę zardzewiałych i lekko podziurawionych leżakach w ogrodzie otoczonym ze wszystkich stron niewiarygodnie wysokim żywopłotem. Zażywaliśmy letniego słońca. To był pierwszy wolny dzień od czterech miesięcy i z radością… No, po prawdzie to ja zażywałem słońca z radością, a pan Ponury raczej z tą samą emocją, jaka …

ZmieniaczRead More »

I Nazywam się Atticus Forge i należę do klanu najlepszych skrybów magicznego świata. Nie każdy może pracować dla Urzędu do Spraw Błahych, Zawodów Przestarzałych i Nikomu Niepotrzebnych. Jesteśmy elitarną jednostką, której członkowie sprostali w swoim bardzo długim życiu chyba każdemu możliwemu wyzwaniu, jakie tylko Los przed nimi postawił. Przeżyliśmy wszystko i jesteśmy niezniszczalni! A psiiiikkk! …

Tajemnicza choroba pana Forge’aRead More »

I Obserwowałem pana Ponurego z kąta pokoju. Chodził to w jedną, to w drugą stronę, zgarniając do swojej podręcznej walizki przeróżne rzeczy, bez których nie mógłby się obejść. Miał na sobie swój tradycyjny strój służbowy, czyli kraciasty garnitur z przykrótkimi spodniami, naciągnięte do połowy łydek skarpety, nieskazitelnie białą koszulę i wyczyszczone na wysoki połysk, czarne …

KłobukRead More »