Upiorzyca

Upiorzyca, cz.2 I Co za mała, płaczliwa łajza, pomyślałem z pogardą, obserwując przez okno mojego pracodawcę. Nic, tylko powierzać mu najbardziej strzeżone tajemnice magicznego świata. Pan Ponury siedział na prostym drewnianym krześle. Wykręcone do tyłu ręce, wraz z kostkami, miał przywiązane do jego nóg. Był zasmarkany i mokry od płaczu – jak mała dziewczynka, której …

Upiorzyca, cz.2Read More »

Upiorzyca, cz.1 I Stałem wraz z moim pracodawcą w błocie, a nasze włosy i ubrania rozwiewał przyjemnie chłodny wietrzyk. Było ciepło, lecz mimo to zarzuciliśmy na plecy cienkie płaszcze. Ja – czarny i prosty, pan Ponury – w kratę (musiał przecież pasować do garnituru). Nie wiedzieliśmy, kiedy zmieni się pogoda, ani jak długo będziemy musieli …

Upiorzyca, cz.1Read More »